W rzeczywistości za sterami autonomicznych aut nie stoi pojedynczy program, lecz skomplikowana synergia sztucznej inteligencji, która w ułamku sekundy przetwarza dane z czujników LiDAR, radarów i kamer. Decyzje o ruchu podejmują zaawansowane sieci neuronowe, które nieustannie szacują prawdopodobieństwo zachowań innych uczestników ruchu na drodze. Kluczową rolę odgrywają tu jednak tysiące ludzi – inżynierów i adnotatorów danych – którzy ręcznie „uczą” algorytmy odróżniania przeszkód od błędów obrazu. W sytuacjach krytycznych wiele systemów korzysta ze zdalnego wsparcia operatorów, którzy z centrów dowodzenia pomagają autom rozwiązywać nietypowe zagadki drogowe. Ostatecznie więc sterowanie autonomicznym pojazdem to praca zespołowa algorytmów obliczeniowych oraz ludzkiego nadzoru, który czuwa nad ich poprawnym działaniem
